Moje pierwsze okulary korekcyjne

Kiedy okulista powiedział mi, że muszę zacząć nosić okulary szczerze mówiąc nie byłam zadowolona. Wiedziałam, że muszę je mieć bo moje oczy strasznie mnie bolały, ale bałam się, że będę źle wyglądać w okularach i będą mi tylko przeszkadzać. Do optyka udałam się w średnim nastroju.

Okulary Humphrey’s przypadły mi do gustu

okulary damskie Humphrey'sTrochę martwiłam się, że wybór okularów dla mnie będzie trudny. Ale nie było źle. Właściwie to było bardzo dobrze, bo trafiłam na świetnego profesjonalistę, który proponował mi naprawdę ładne oprawki i wszystkie do mnie pasowały. Nie chciałam wydać zbyt dużej kwoty na oprawki i powiedziałam to optykowi. Szanuję to, że nie próbował przekonywać mnie do bardzo drogich oprawek, tylko szukał dla mnie odpowiednich okularów wśród tych ze średniej półki cenowej. Bardzo spodobały mi się okulary damskie Humphrey’s, bo ich dizajn był klasyczny ale jednocześnie nie do końca oczywisty. Większość oprawek, które przypadły mi do gustu i, z których potem wybierałam jedne, ostateczne oprawki były właśnie z tej firmy. Zanim dokonałam ostatecznego wyboru miałam mały problem, bo optyk znalazł dla mnie takie dwie pary oprawek marki Humphrey’s, które podobały mi się tak samo mocno. Zastanawiałam się nad bardzo eleganckimi kwadratowymi oprawkami w czarnym kolorze, a trochę bardziej zwariowanymi czerwonymi okularami w bardziej okrągłym kształcie.

Koniec końców zdecydowałam się na czerwone okulary. Są one kolorowe przez co wydają się też bardziej zwariowana i pozytywne, a ja taką osobą właśnie jestem. Stwierdziłam, że okulary te podkreślają nie tylko moją urodę ale i osobowość. Nosząc okulary czuję się bardzo dobrze. Szybko się do nich przyzwyczaiłam i nie wyobrażam już sobie wychodzenia bez nich na zewnątrz. A co najważniejsze – nie bolą mnie już oczy!