Praktyki przy nagrywaniu filmów dla korporacji

Odkąd tylko pamiętam gdzieś w środku czułem się artystą. Wiedziałem, że cokolwiek będę robił w przyszłości, na pewno będzie to w jakiś sposób związane ze sztuką. Chcąc wcielić te ambitne plany w życie, udałem się na studia filmowe. Praktyki robiłem w bardzo znanej firmie.

Praca w czasie studiów przy filmach korporacyjnych

nagrywanie filmów korporacyjnychNa co dzień firma ta zajmowała się przeróżnymi rzeczami. Wiedziałem, że w żadnej innej firmie nie nauczyłbym się tak wielu zróżnicowanych technik. Gdy dołączyłem do nich w ramach moich praktyk, od razu zabraliśmy się za nagrywanie filmów korporacyjnych. Mieli bardzo wiele zleceń, tak wiele, że ledwo się z tym wszystkim wyrabiali. Od pierwszego dnia bardzo mi się to wszystko podobało. Okazało się, że nagrywanie filmów w rzeczywistości różni się nieco od tego, czego byłem uczony na studiach. Mimo wszystko bardzo wiele rzeczy, które były mi przedstawiane na wykładach znalazło zastosowanie w codziennej pracy osoby odpowiedzialnej za nagrywanie filmów. Byłem odpowiedzialny za pracę kamery i wyłapywanie wszystkiego, co było inne niż w scenariuszu. Rola ta bardzo mi się spodobała – nie tylko nie miałem problemów z pracą przy kamerze, ale dodatkowo bardzo skrupulatnie wczytywałem się zawsze w scenariusze. Znalezienie nieścisłości przychodziło mi niemalże naturalnie i bez wysiłku. Moi przełożeni byli zachwyceni – zaproponowali mi pracę na niepełen etat. Po zakończeniu praktyk podpisałem z nimi umowę o pracę. Byłem bardzo szczęśliwy – w końcu mogłem zacząć zarabiać na tworzeniu filmów.

Gdy opowiedziałem o tym moim znajomym ze studiów, nie mogli mi uwierzyć. Prawda jest taka, że zawsze starałem się najbardziej z całej grupy i byłem najambitniejszy. Prawdopodobnie to właśnie dzięki temu udało mi się osiągnąć aż tak duży sukces.