Studio fotograficzne i cykl egzotycznych zdjęć

Studio fotograficzne i cykl egzotycznych zdjęć

Zawsze należałam do osób, które codziennie zachwycały się światem. Idąc na zakupy podziwiałam dzikie kwiatki wyrastające ze szczelin chodnika i starałam się pogłaskać każdego napotkanego kota, choć chyba im się to nie podobało.

Warszawskie studio fotograficzne to moje marzenie

studio fotograficzneNikogo z moich bliskich nie zdziwiło, że postanowiłam zostać fotografem, chociaż to dość trudna praca, na pewno nie dla każdego. Marzyłam o tym, żeby kiedyś udało mi się założyć swoje własne, niewielkie studio fotograficzne warszawa, najlepiej w dużym mieście takim jak Warszawa. Niestety, początkowo wiodło mi się niezbyt dobrze, sprzęt fotograficzny nie jest tani. Los uśmiechnął się do mnie, kiedy dobra znajoma poleciła mnie dość dużemu zakładowi fotograficznemu, którego specjalnością była fotografia biznesowa. Niezbyt realizowałam się w tej pracy, ponieważ to, co naprawdę lubię, to fotografia artystyczna, jednak starałam się przemycić trochę swojego spojrzenia na świat w zdjęcia wykonywane dla biur i korporacji. Okazało się, że oryginalność moich prac spodobała się klientom i otrzymywałam wiele zleceń. W końcu udało mi się zarobić! Mogłam zrealizować swoje marzenie, którym była podróż po świecie i fotografowanie wszystkiego, co uznam za godne uwagi podczas tej wyprawy. Odwiedziłam Australię, w której zatrzymałam się najdłużej, okazało się bowiem, że mam w sobie żyłkę reportera.

Przygotowałam cykl zdjęć reportażowych z życia współczesnych Aborygenów, który, ku mojemu zdziwieniu, odniósł duży sukces na skalę światową. Moje plany i marzenia uległy nieco zmianie, teraz podróżuję jako słynna reporterka.