Szczur kontra jonizator wody

Moja rodzina zawsze trzyma się razem, mamy ze sobą naprawdę dobry kontakt. Ponieważ zajmowany przez nas dom jednorodzinny jest naprawdę spory, moja siostra, która jest już dawno po studiach i pracuje, nadal z nami mieszka.

Jonizator wody i szczurze zabawy

jonizator wodyNie wchodzimy sobie na głowę, każdy ma swoje miejsce i generalnie na ogół obywamy się bez większych konfliktów, jednak ostatnio miała miejsce pewna kłótnia. Od zawsze lubiłam zwierzęta, zwłaszcza gryzonie. Kiedy zaczęłam pracować dorywczo, udzielając korepetycji z biologii, udało mi się uzbierać na dużą klatkę, w której zamieszkały dwie szczurki. Dziewczynki były bardzo żwawe i bardzo lubiły głaskanie, jednak kochały obgryzać wszelkie przedmioty. Moja siostra jest wielką pasjonatką zdrowego stylu życia, pilnuje, żeby odpowiednio się odżywiać, wykonuje ćwiczenia, medytuje. Ostatnio zaczęła zwracać szczególną uwagę na wodę, którą pijemy. Ostrzegała nas przed plastikiem w kranówce i o zbyt dużej ilości chloru, potem trafiła na tekst, którego tematem były jonizatory wody i wtedy dowiedziałam się, że zwykła woda może zawierać niewłaściwe ilości jonów. Rozwiązaniem jest woda alkaliczna, która ma wszystkie jony w odpowiednim stężeniu, co jest zbawcze dla organizmu. W naszej kuchni zagościł jonizator wody, stoi na honorowym miejscu i siostra wręcz oszalałą na jego punkcie.

Niestety, kiedy ostatnim razem piłam herbatę przy stole, jedna ze szczurek postanowiła wyjść z mojej kieszeni i udać się na zwiady. Pech sprawił, że zaczęły swędzić ją ząbki, a jonizator wody był akurat w pobliżu…