Wzięłam udział w szkoleniu o dofinansowaniach z unii

Kiedy skończyłam technikum musiałam od razu iść szukać pracy, nie mogłam sobie pozwolić na studiowanie. Postanowiłam wziąć dofinansowanie z Unii.

Jednak dofinansowanie z Unii nie tak łatwo dostać.

dofinansowanie unijneNiestety, wiadomo, że nawet z potrzebną wiedzą z danej dziedziny ciężko jest dostać pracę jeśli się nie ma doświadczenia albo znajomości. Ja nie znałam nikogo, kto by się zajmował taką dziedziną, ani nie miałam wysoko postawionych znajomych, więc druga opcja nie wchodziła w grę. Miałam doświadczenie z pracą, ale nie w swojej dziedzinie, wcześnie pracowałam dorywczo w kilku sklepach i jako hostessa w galeriach handlowych, więc tu też nie było mi łatwo. Myślałam nawet o założeniu własnej firmy, ale nie miałam żadnych funduszy na to, a nie wiedziałam jak napisać projekt o dofinansowanie. Przeglądałam więc ogłoszenia o pracę, zapisałam się do powiatowego urzędu pracy jako osoba bezrobotna, wysyłałam swoje zgłoszenia do różnych pracodawców i czekałam aż ktoś się odezwie. Jednak telefon jak nie dzwonił, to nie dzwonił. Zaczęłam już myśleć, że dofinansowania z Unii dla małych firm szybciej do mnie przyjdą, niż pracodawcy. Potem jednak znalazłam w urzędzie pracy ogłoszenia na temat szkoleń. Podnoszenie własnych kwalifikacji byłoby mi bardzo potrzebne, ale z drugiej strony kusiły mnie te dotacje unijne dla małych firm, a takie akurat było szkolenie. Ostatecznie właśnie na nie się zapisałam. Było to szkolenie dla początkujących, ale później miało być też bardziej zaawansowane. Po tym pierwszym miałam mętlik w głowie. Myliłam się z przepisami i nie wiedziałam już w końcu nawet na co można dostać dotacje z unii europejskiej. Już chciałam zrezygnować z dalszej części kursu, ale stwierdziłam, że muszę wziąć się w garść i próbować. Pozyskiwanie dotacji unijnych nie może być czymś co mnie przerośnie. Zaparłam się i poszłam znowu na zajęcia. Tam zagadałam się z kobietą, która była główną księgowa w firmie i szukała pracowników, którzy znają się na dotacjach unijnych i zaproponowała mi pracę! Widziała, że przykładam się do zajęć, nie tak jak inni, którzy muszą zaliczyć kurs, bo wysłał ich urząd.

Kiedy dowiedziała się, że znam się na księgowości pomyślała, że zaprosi mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Przewrotnie można powiedzieć, że dzięki dofinansowaniu z unii znalazłam pracę, chociaż się o nie nie starałam!